Pole tekstowe:

Historia i nie tylko -> Korzecznik, stąd nasz ród...

Pole tekstowe: ... bo wszyscy Rychwiccy, to jedna rodzina

 Korzecznik i okolice (XVIII - XIX w.)

Pod zaborami.

 

Nazwa miejscowości pochodzi od istniejącego tu kiedyś młyna wodnego z kołem nasiębiernym, czyli korzecznika. Przez wieś rzeczywiście przepływa rzeczka.

Spadająca na koło korzeczne (nasiębierne) woda wypełniała koryta umieszczone na jego obwodzie i swoim ciężarem powodowała obrót koła. Koło wodne w XVII w. zwane też skrzynczaste miało zwykle na obwodzie około 40 skrzynek Konstrukcja korzecznika wymagała spiętrzenia wody do wysokości co najmniej równej średnicy kół. Koła korzeczne, jako dwukrotnie wydajniejsze od innych , stały się najbardziej popularne. Korzeczniki pracowały aż do  II poł. XIX w.

Nie używany już dziś wyraz korzec stanowił określenie miary zboża, a także oznaczał skrzynię na obwodzie koła młyńskiego, na które z góry spadała woda. Stosowano zamiennie terminy: młyn korzeczny i korzecznik.

W „Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich” czytamy:

KORZECZNIK – wś, pow.kolski, gm. Izbica, par. Modzerowo; odl. 17 w. od Koła. Do tej wsi należy jez. Korzecznickie, które leży między wsiami K., Marynki i Lelechów a zajmuje ok. 20 mr rozległości. W 1827 r. było tu 9 dm., 125 mk.; obecnie 17 dm.,  157 mk., 684 mr. roli or., 546 mr. lasu. W XVI w. K. miał kościół par., ale zdaje się, że przy końcu tegoż wieku wcielono par. K. do parafii modzerowskiej (Lib. ben. Łaski II, 448).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                                                                                                         

 

 

 

 

 

 

 

W okolicach Izbicy oraz Korzecznika występowały dość licznie jeziora.
Oskar Kolberg pisał:

„Jezioro we wsi Chotel (pod Izbicą), położone w miejscu wzgórzystem, leśnem, wśród gruntów urodzajnych, tudzież łąk błotnistych. Rozległe morgów 3,5, głębokie stóp12. Ryby: szczupaki, okonie, leszcze i inny białoryb.”

„Jezioro we wsi Wólka Komorowska, rozległe morg 1, głębokie stóp 12. Z jednej strony las, z drugiej pole; otaczają je łąki i bagna zarosłe trzciną, Woda zielona, czysta. Ryby: szczupaki, leszcze, karasie.”

„Jezioro we wsi Korzecznik, rozległe pół morga, głębokie stóp 16; w położeniu wzgórzystem, grunt nadbrzeżny piaszczysty, częścią bagnisty. Woda czysta, zarosła trzciną. Ryby: szczupaki, okunie, leszcze.”

„Jezioro we wsi Modzerowo, otoczone gruntami wsi Psary, Długie i Śmielnik, rozległe morgów 9, głębokie stóp 30. Od strony wsi Psary i Długie miejsce otwarte, wzgórzyste, dalej lasy. Otaczają jezioro łąki bagniste.”

Państwo polskie pod koniec XVIII w. zaczęło upadać. W wyniku drugiego rozbioru w 1793 roku Korzecznik znalazł się w granicach państwa pruskiego, w prowincji Prusy Południowe. Sam zabór nie wpłynął jednak znacząco na sytuację gospodarczo - ustrojową. Okolice te od połowy XVII w. należały do rodu Skarbków. Jan Skarbek, kasztelan inowrocławski i starosta tuszyński był znany z działalności politycznej. Po jego śmierci w 1771 roku na dobrach izbickich (w skład których wchodził Śmielnik i Korzecznik) dziedziczyli Eugeniusz, Michał i Kacper.

W 1796 roku władze państwa pruskiego wprowadziły nowy podział administracyjny, który obowiązywał do czasów Księstwa Warszawskiego. Do departamentu poznańskiego należały powiaty brzeski oraz radziejowski. Same miasta zostały zorganizowane w tzw. inspekcje, gdzie Izbica, wraz z Brdowem, Modzerowem, Korzecznikiem, Sompolnem należała do inspekcji włocławskiej.

Kolejnymi właścicielami dóbr izbickich byli Zboińscy. Najpewniej w 1800 r. Franciszek Ksawery Zboiński (1751-1818) zakupił od Skarbków dobra Izbica, a w 1816 r. niemal od podstaw odbudował na "Pustyni" przy Izbicy kościół filialny św. Floriana. Spadkobiercą dóbr już w 1810 r. został syn Franciszka i jego drugiej żony, Joanny z Grabińskich - Ignacy. W testamencie z końca 1820 r. dziedzic hojnie obdarzył klasztor Paulinów w Brdowie, a także kościoły w Izbicy, Modzerowie i Boniewie. Przeznaczył ponadto dużą sumę pieniędzy na szpital izbicki.

Następną dziedziczką dóbr izbickich, na drodze spadku po bracie, została siostra Ignacego - Łucja Barbara (1792-1858). Z pierwszym mężem rozwiodła się w 1815 r., zaś cztery lata później poślubiła gen. Augustyna Słubickiego herbu Prus I (1781-1833). Z małżeństwa pozostało troje dzieci: Aleksander, Maria i Joanna. Na cmentarzu w Lubrańcu wzniosła grobowiec rodzinny - kaplicę św. Anny, w którym ją pochowano.

W dobie epoki napoleońskiej, a dokładnie w 1807 r. dokonano kolejnego podziału administracyjnego. Na Kujawach do województwa brzeskiego weszły powiaty brzeski i kowalski, do inowrocławskiego zaś radziejowski i inowrocławski. Po klęsce Napoleona dobra izbickie wraz z całymi Kujawami brzesko-dobrzyńskimi przeszły w ręce Rosjan – powstało Królestwo Polskie. W 1816 r. utworzono województwa, obwody i powiaty, a także administrację lokalną, w ramach której wójt był zwierzchnikiem gminy wiejskiej.

W 1819 r. nowym dziedzicem Izbicy został generał Augustyn Słubicki herbu Prus (1781 - 1833). Był on oficerem napoleońskim i jednym z prekursorów pracy organicznej w Królestwie Polskim.

 

Augustyn Słubicki był ciekawą postacią.

W 1812 r. po klęsce Napoleona w wyprawie na Moskwę, otrzymał nominację na marszałka pospolitego ruszenia w departamencie bydgoskim i tymczasowy stopień generała brygady. Niebawem dołączył do armii cesarza i uzyskał zatwierdzenie stopnia generalskiego. W 1813 r. zasłużył się w bitwach pod Lützen, Budziszynem, Lipskiem i Hanau. Za ostatnią z tych bitew otrzymał ponoć Legię Honorową. W następnym roku wystąpił z wojska i przez Anglię, Holandię i Niemcy powrócił do kraju.

Na Kujawach odziedziczył po ojcu majątki: Bielawy, Kazanie, Markowo Sokołowskie i Sokołowo. W 1819 r., po ślubie z Łucją Barbarą ze Zboińskich, objął w posiadanie rozległe dobra izbickie. W 1827 r. zakupił wystawione na licytację dobra lubranieckie, należące wcześniej do Antoniego Mierosławskiego. Tamże, z przebudowanego pałacu na Piaskach uczynił swą główną rezydencję. Choć gospodarzył tu zaledwie 5 lat (1827-1833), zdołał dokonać pomiarów miasta i folwarku, wytyczyć nowe ulice i wszystkie nazwać, wyprostować drogę do Izbicy Kujawskiej poprzez usypanie grobli na bagnistym terenie oraz oczyścić koryto rzeki Zgłowiączki na przestrzeni kilku kilometrów.

W latach 1829 i 1831 stan posiadania powiększył o folwarki Korzuszynek i Sykuła.

Będąc dziedzicem znacznej fortuny (dwa miasta, wiele wsi i folwarków, lasy) dał się poznać jako wzorowy gospodarz i jeden z pionierów pracy organicznej w Królestwie Polskim. Gospodarstwa chłopskie na ziemiach, będących jego własnością, były ponoć wzorcowe i dość nowoczesne, jak na te czasy.

W Izbicy Kujawskiej dokonał regulacji ulic, placów i dróg dojazdowych, doprowadził do uruchomienia w 1820 r. placówki pocztowej. Wystawiał solidne domy, przekazywane następnie mieszkańcom na korzystnych dla nich warunkach; wybudował szpital. Za sprawą sprowadzonych ok. 1825 r. z Niemiec niemal stu rzemieślników z rodzinami, rozwinął w miasteczku przemysł sukienniczy. W celu odzyskania nieużytków prowadził na szeroką skalę prace melioracjne. W 1825 r. majątek w Sokołowie podziwiał car Aleksander I i w dowód uznania odznaczył dziedzica orderem św. Stanisława.

Działalność na polu gospodarczym realizował także w sejmie, jako poseł z powiatu brzeskiego. Koncentrował się głównie na sprawach ekonomicznych, w których był liberałem. Pomyślność kraju uzależniał od dobrobytu i zamożności mieszkańców, sprawę niepodległości odsuwając na dalszy plan. Znając dysproporcję sił militarnych i przewidując nieuchronną klęskę, nie poparł powstania listopadowego. W 1831 r. został mianowany senatorem – kasztelanem Królestwa Polskiego.

Ze względu na cechy charakteru, poglądy polityczne i ekonomiczne oraz osobiste sukcesy gospodarcze, nie był człowiekiem lubianym. Wrogów miał zarówno w sejmie, jak i w gronie własnych sąsiadów. Przez któregoś z nich został zabity w pałacu lubranieckim w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Lubrańcu.

Osierocił dwoje dzieci: syna Aleksandra (1824–1843) i córkę Marię. Kilka miesięcy po jego śmierci urodziła się druga córka, Joanna. Był autorem pamiętnika, którego kopia ocalała w Bibliotece Polskiej w Paryżu. Portret generała znajduje się w Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku.

Śmierć gen. A. Słubickiego nastąpiła 25 grudnia 1833 r., w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach. W 1910 r. ks. S. Muznerowski sprawę przedstawił następująco:

„Wyprostował i uregulował trakt, wiodący z Lubrańca do Izbicy, sypiąc przez łąki na dużej przestrzeni groblę; wyprostował i oczyścił na przestrzeni kilku wiorst koryto Zgłowiączki, osuszając przez to nie tylko swoje łąki, ale mieszczan i sąsiadów.W r. 1833 d. 26 Grudnia został zabity w 52 roku życia w swem mieszkaniu wystrzałem, danym przez okno. Zginął przedwcześnie z ręki mściwego czynszownika młynarza, który, zalegając w wypłacie czynszu, młyn opuścił, a Słubicki takowy, jako niezdatny do użytku rozebrał”.

W 1947 r. ks. A. Dobrucki napisał o tym nieco inaczej:

„Jeżeli zaś chodzi o samego generała Słubickiego, to wspomnę ubocznie, że za pracę społeczną, mającą na celu dobro ogółu, spotkała go niezasłużona kara. Podczas regulacji ulic należało wyprostować drogę pomiędzy Lubrańcem a Izbicą, czego dokonał przy pomocy wojska w nocy. Ale też przez ten nieuważny krok ściągnął na siebie śmierć. Jeden z kmiotków mszcząc się za to, że jego gospodarstwo wiele ucierpiało przez wyprostowanie drogi, zastrzelił generała wieczorem przez okno podczas pracy przy biurku”.

Z kolei w 1999 r. biograf generała, A. A. Hetnal, stwierdził, co następuje:

 „Aby zmienić koryto rzeki Zgłowiączki i zbudować drogę z Izbicy do Lubrańca wynajął w r. 1833 oddział żołnierzy do pracy. Jeden z osadników, który dzierżawił od niego dwa młyny, przez zmianę biegu Zgłowiączki stracił siłę napędową do swego młyna. Dn. 25 XII 1833 osadnik ten uzbrojony w dubeltówkę wdrapał się na drzewo w pobliżu gabinetu S-ego i strzelił do niego zabijając go na miejscu. (Akt zgonu, sporządzony następnego dnia, nic nie wspomina o zabójstwie)”.

29 listopada 1830 r. wybuchło powstanie listopadowe w Królestwie Polskim. Doszło do działań zbrojnych koło Koła, Kłodawy, Ślesina, Sompolna. Po nieudanym zrywie narodowowyzwoleńczym nastąpił regres gospodarczy i demograficzny, został on jednak przezwyciężony. Zabójstwo Augustyna Słubickiego w 1833 r. oznaczało kres istnienia dóbr izbickich jako prywatnej własności.

W październiku 1831 roku dobra Słubickiego zostały zarekwirowane przez generała Ksawerego Dąbrowskiego na mocy rozkazu feldmarszałka armii czynnej Paskiewicza – Erywańskiego.

Były to: Izbica, Zagrodnica, Grochowiska, Słuzewo, Długie, Tymin, Wólka Komorowska, Śmielnik, Modzerowo, Korzecznik, Stypin Ciepliny, Nowa Wieś, Rociszewo, Komorowo, Sokołów, Pasieka oraz Lubraniec, Dobieszyn, Janiszewo, Piaski, Siarczyce, Turowo, Zaborowo, Jeżynek, Sokołowo, Markowo, Kazanie, Bielawy, Korzeszynek.

W 1837 r. dobra izbickie weszły do guberni kaliskiej, która w latach 1844 - 1867 była włączona do guberni warszawskiej. Należały do powiatu kolskiego, który był jednym z 8 powiatów guberni.

Narastająca niechęć do rosyjskiego zaborcy doprowadziła do wybuchu w nocy 22 stycznia 1863 roku powstania styczniowego. W lasach w pobliżu Izbicy stacjonowały przemaszerowujące oddziały powstańcze. Pod wsią Ciepliny 10 lutego 1863 r. oddział powstańców Kazimierza Mielęckiego stoczył udaną potyczkę z oddziałem rosyjskim. W ciągu kolejnych miesięcy następowały kolejne przemarsze oddziałów powstańczych m.in. Edmunda Calliera oraz Young'a de Blankenheim'a. Niedaleko Korzecznika, pod Brdowem, rozegrała się jedna z bitew powstania. Do dziś upamiętnia ją pomnik, postawiony na miejscu walki. Powstanie styczniowe niestety, upadło na jesieni 1864 r., a car zaostrzył politykę wobec Królestwa. Jednak chłopi otrzymali upragnione uwłaszczenie...

Na mocy nowego podziału administracyjnego guberni kaliskiej z 1867 r. powiat kolski składał się z 14 gmin wiejskich i 9 miast, spośród których 7 zamieniono na osady, w tym Izbicę. Była to degradacja miast powiatu i jedna z form represji popowstaniowych.

Mimo to następował dalszy wzrost liczby ludności Izbicy, co jednak nie szło w parze z rozwojem gospodarczym. Gdy w 1827r. w 133 domach mieszkało 1370 osób, to w r. 1861 już 2127 (135 domów), a w 1880 w 171 domach 3067 osób. Spośród mieszkańców było 1567 katolików, 1413 Żydów, 86 ewangelików i 1 prawosławny.

Na przełomie lat 60 i 70 XIX wieku, tj. w okresie, kiedy Walenty Rychwicki opuścił te okolice, dobra izbickie przeżywały wyraźne pogorszenie gospodarcze, a władze carskie intensyfikowały rusyfikację i  inne represje wobec miejscowej ludności…

 

Opracowała: Liliana Molenda

źródło: internet

Powrót do góry

Projekt i realizacja: Liliana Molenda 2008


Powiększ mapę