Pole tekstowe:

Historia i nie tylko -> Dlaczego Rychwiccy opuścili Korzecznik -  1

 O Rychwickich w przeszłości

(A jednak Korzecznik ... czyli stąd nasz Ród!)

 

Jeśli zapis w akcie zgonu Walentego Rychwickiego o miejscu Jego urodzin przyjąć za podstawowe źródło informacji o miejscu pochodzenia całego rodu, to prawdopodobnie wywodzimy się z terenu dawnego zaboru rosyjskiego zwanego potocznie Kongresówką (od nazwy Królestwo Kongresowe).

Miejscowość Korzeczniki (jak zapisano w akcie zgonu, jak również ślubu, naszego pradziadka Walentego) współcześnie nie występuje. Jest natomiast miejscowość Korzecznik. Prawdopodobnie chodzi o tę samą miejscowość, której nazwa w potocznym języku mieszkańców mogła ulegać odmianom.

Powyższe rozważania o prapochodzeniu w jakimś stopniu potwierdzają informacje na ten temat, jakimi podzielił się ze mną w rozmowie telefonicznej w marcu 2007 roku najstarszy żyjący w Warszawie członek rodu Rychwickich - TADEUSZ, syn Antoniego i Józefy. Pamięta z opowiadań swego ojca, że rodzina Rychwickich aby uniknąć represji carskich po powstaniu styczniowym 1863 roku uciekała z terenu dawnej Kongresówki w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia. Pozostawiła po sobie ponoć nieduży mająteczek (?), który z pewnością został skonfiskowany.

Szukając informacji w internecie na temat miejscowości Korzecznik natrafiłem na taki oto wpis dotyczący jednej z tras rajdów dla młodzieży szkolnej po okolicach Kłodawy:


Nowiny Brdowskie przez Brdów, Modzerów do Korzecznika


Uroczyste otwarcie rajdu nastąpiło przy pomniku powstańców styczniowych w Nowinach Brdowskich. O bitwie stoczonej 29 kwietnia 1864 roku opowiadał mgr Jan Grzegorzewicz. (...)

Pobliski cmentarz w Brdowie, gdzie znajduje się zbiorowa mogiła 70 poległych powstańców. Po apelu poległych młodzież złożyła wiązanki kwiatów na mogiłach dowódcy powstańców płk Junga de Blankenheima i Karola Libelta – powstańca, który był synem znanego poznańskiego działacza Karola Libelta. Bogatą historię Brdowa przedstawił nauczyciel historii miejscowej Szkoły Podstawowej mgr Dariusz Racinowski. Uczestnicy rajdu dowiedzieli się m.in., że w Brdowie wiele razy przebywał obrońca Jasnej Góry o. Augustyn Kordecki, na okres wakacji przyjeżdżała do domu rodzinnego Pola Negri (Apolonia Chałupiec), a kilka kilometrów od Brdowa, we wsi Długie mieszkali rodzice matki Fryderyka Chopina. Następnie młodzież przeszła do barokowego kompleksu, kościoła i klasztoru oo. paulinów w Brdowie. O dziejach klasztoru oo. paulinów fundowanego przez Władysława Jagiellończyka w 1436 roku opowiadał administrator parafii o. Jan Poteralski. Uczniowie zapoznali się z zabytkową zabudową klasztoru, a także z najcenniejszym zabytkiem w kościele, obrazem Najświętszej Marii Panny ofiarowanym paulinom przez króla Władysława Jagiełłę. Jak mówił o. Jan Poteralski, tradycja wiąże obraz z bitwą pod Grunwaldem. Miał on znajdować się w namiocie króla podczas bitwy grunwaldzkiej.

Dalej młodzież wędrowała przez miejsca letniego wypoczynku mieszkańców regionu i województwa, malowniczo położone Modzerów i Korzeczniki.

 

Notatkę zamieściłem dla podkreślenia zbieżności nazwy miejscowości Korzecznik - miejsca urodzin Pradziadka Walentego - z informacją pozyskaną od Tadeusza Rychwickiego, że aby uniknąć represji za udział w powstaniu styczniowym nasi przodkowie opuścili dotychczasowe miejsce zamieszkiwania. Czy fakt, że na cmentarzu w Brdowie jest mogiła 70 poległych powstańców może upoważniać nas do snucia przypuszczeń, iż Rychwiccy mogli mieć swój skromny udział w powstaniu styczniowym 1863 roku? Czyżby stąd decyzja o opuszczeniu dotychczasowego miejsca zamieszkiwania, w którym czuli się zagrożeni?

W 1864 roku pod Brdowem miała miejsce potyczka powstańców z wojskami carskimi. Czy Rychwiccy tamtego czasu i zdarzeń mieli również swój udział i dlatego musieli tamten rejon opuścić? Interesujące może być, kto z naszych protoplastów był w tej grupie uciekinierów przed represjami? Nasz pradziadek Walenty mógł mieć wtedy około 15 lat (urodził się w Korzeczniku 27.12.1850 r.) Kto z nim wędrował? Najprawdopodobniej nie było z nim nikogo z rodziny ojca. Prochy jego matki Antoniny, złożone zostały prawdopodobnie na cmentarzu w Modzerowie, gdyż według aktu ślubu Walentego, zmarła ona w Korzeczniku. Według tego samego aktu jego ojciec Franciszek zmarł (między 1853 a 1856) rokiem we wsi Ostrówek w powiecie inowrocławskim - w Prusach.

Może ktoś dociekliwy dotrze kiedyś do bardziej szczegółowych informacji na ten temat.

 

Z uzyskanych od Tadeusza Rychwickiego podczas rozmów telefonicznych informacji wynika, że uciekinierzy dotarli koleją do Aleksandrowa, skąd prawdopodobnie pieszo przekroczyli niedaleko przebiegającą granicę między zaborem rosyjskim i pruskim.

 

Fragment mapy obrazującej obecne Kujawy pod zaborami Pruskim i Rosyjskim

(kolorem niebieskim oznaczona granica między nimi)

Miejscowość Korzecznik (Korzeczniki) - miejsce urodzin Pradziadka Walentego - jest już poza mapą, prawie pod widniejącą na marginesie czerwoną literą G. Można prześledzić trasę wędrówki przodków do ostatecznego miejsca osiedlenia się w Mirosławicach (nie ma na mapie; położona jest na linii Młyny – Włostowo)

 

Niżej dwa akty - urodzenia z 1853 oraz zgonu z 1856 – zawierające informacje dotyczące tej samej osoby – dziecka o imieniu Szyman, syna Franciszka i Antoniny Rychwickich a brata Walentego.

Księga Urodzeń 1853 parafia Modzerowo Poz. 22


Działo się w wsi Modzerowie dnia trzynastego października tysiącośmset pięćdziesiąt trzeciego roku o godzinie dwunastej w południe. Stawił się Franciszek Rychwicki lat dwadzieścia cztery liczący w Korzeczniku zamieszkały w obecności Kacpra Lichmaniaka lat trzydzieści cztery i Michała Zielińskiego lat dwadzieścia ośm liczących, obudwóch zagrodników w Korzeczniku zamieszkałych i okazał nam dziecię płci męzkiej urodzone w Korzeczniku dnia wczorajszego o godzinie siódmej wieczorem z jego małżonki Antoniny z Zielińskich, lat dwadzieścia dwa mającej. Dziecięciu temu na chrzcie świętym dziś odbytym nadane wstało imię Szyman, a rodzicami jego chrzestnemi byli: wyżej wymieniony Kacper Lichmaniak i Katarzyna Przybyłoska. Akt ten stawającemu i świadkom przeczytany, lecz przez nich niepodpisany, bo żaden pisać nie umie.”


Ksiądz Michał Petrykowski Kommendarz

Modzerowski, Urzędnik Stanu Cywilnego

Księga Zmarłych 1856 parafia Modzerowo Poz. 4


„Działo się we wsi Modzerowie dnia dziesiątego marca tysiąc ośmset pięćdziesiąt szóstego roku o godzinie dwunastej w południe. Stawili się Kacper Lichmaniak lat trzydzieści sześć i Andrzej Woźniak lat dwadzieścia jeden liczący, obadwa zagrodnicy w Korzeczniku zamieszkali i oświadczyli że w dniu wczorajszym o godzinie osmej rano umarł w Korzeczniku Szyman lat trzy mający syn Franciszka Rychwickiego już zmarłego i ponim wdowy Antoniny Rychwickiej w Korzeczniku na ... ... zamieszkałej. Po przekonaniu się naocznie o zejściu Szymana, akt ten stawającym pisać nieumiejącym przeczytany został podpisany”


Ks. Michał Petrykowski Kommendarz


Modzerowski, Urzędnik Stanu Cywilnego

Oprócz informacji o dacie zgonu Szymana dowiadujemy się rzeczy istotnej odnośnie Franciszka (cytuję): „...syn Franciszka Rychwickiego już zmarłego...” A więc Franciszek - ojciec „naszego” Walentego - nie żyje. Jego rodzina - jedyny syn Walenty - bo brat Szyman i matka również nie żyją - ucieka podobno przed represjami carskimi po powstaniu styczniowym. W którym roku to dokładnie nastąpiło? Jak długo trwała „wędrówka”?

Nasuwa się refleksja: od momentu zgonu Szymana (marzec 1856) nasz Walenty (urodzony w 1850) jest jedynym dzieckiem Antoniny i Franciszka (zmarłego między rokiem 1853 a 1856). Czy Walenty mógł brać aktywny udział w powstaniu styczniowym na tym terenie, mając wtedy lat około 14?

 

Opracował: Marian Rychwicki

 

 

 

 

 

 

Pole tekstowe: Pole tekstowe: ... bo wszyscy Rychwiccy, to jedna rodzina
Powrót do góry

Projekt i realizacja: Liliana Molenda 2008

Pole tekstowe:

Hipoteza 1    |    Hipoteza 2